WYCHOWANIE I ZACHOWANIE  

 

                      

    YORKSHIRE TERRIER                 MALTAŃCZYK

 

YORKSHIRE TERRIER

Wychowanie i zachowanie

Osobowość:

            Teriery to generalnie  psy myśliwskie, selekcjonowane były pod kątem wykształcenia w nich nieprzeciętnej odwagi pozwalającej na osadzenie w  norze zwierzyny umiejącej się bronić przeważnie lisów i borsuków. W konsekwencji wyhodowano psy odważne, dynamiczne, wręcz gwałtowne i niezależne wręcz uparte. W swym rodzinnym kraju są żartobliwie nazywane   „terrorystami„ i dotyczy to również maleńkiego yorka. Wyhodowany do polowań na szczury zachował wszystkie cechy typowe dla terierów mimo, że dawno zapomniano o jego pierwotnym przeznaczeniu i ze względu na luksusową jedwabistą szatę jak i miniaturowy wzrost wprowadzono go na  salony. Jego dynamiczny charakter pozwala mu stawiać czoła nawet dużym  psom .Nie waha się też przed prowokacją i denerwującym paradowaniem im  przed nosem, do czasu aż stracą cierpliwość. Manewr ten bywa czasem  niebezpieczny ale potwierdza to regułę, że ważna jest wielkość ducha a nie  ciała. Wszystkim terierom wspólny jest dobry humor i potrzeba ruchu,  by  przypomnieć swojemu panu o swej obecności nie oszczędza swego głosu i  wówczas wszyscy sąsiedzi wiedzą że piesek się nudzi. Można w tym miejscu  zadać sobie pytanie dlaczego kynolodzy i hodowcy przywiązują taką wagę do utrwalenia w yorku charakterystycznych cech teriera zamiast skłaniać się do wyhodowania psa łatwiejszego do kierowania i spokojniejszego. Być  może wychodzą z założenia że nie ma to jak maleńki zabawny piesek z charakterem. Jego Wysokość Yorkshire Terrier to idealna rasa dla osób poszukujących psa o mocnym charakterze. Reasumując,  gdyby rottweilery miały taki charakter jak maleńkie yorki to ich właściciele nie wychodziliby z kolegium.

Wychowanie:   

Jak wiele innych psów ,od chwili przybycia do nowego domu york bacznie obserwuje otoczenie i w przeciągu bardzo krótkiego czasu dzięki swej inteligencji i wesołemu usposobieniu potrafi zawładnąć sercami wszystkich domowników. Szybko potrafi się zorientować w sytuacji i bezbłędnie odczyta nasze intencje a jeśli pan tylko udaje surowość   wykorzysta to w mgnieniu oka  i dalej robi swoje. Odnajdujemy w nim owego ducha niezależności, właściwego  wszystkim terierom oraz zdolność do podejmowania inicjatywy. Te cechy sprawiają ,że czasami staje się głuchy na polecenia. Psy tej rasy mają dużą  skłonność do samowoli i mogą nam sprawić niespodziankę. Mimo  to jest bardzo  kochający i przywiązany do właściciela jednak nie stara się tego dowieść  posłuszeństwem. Trzeba przyznać ,że jeśli robi się nieznośny ,duża w tym  zasługa właściciela, który rozpieszczając i obsypując przywilejami ”bo to  takie słodkie maleństwo” sam plasuje go na czołowej pozycji w hierarchii stada . Biada więc panu który nie potrafi dość wyraźnie zająć pozycji przewodnika stada, york szybko to wykorzysta i będzie właścicieli wodził za nos.

 (do góry)

 

MALTAŃCZYK     

 

Wychowanie i zachowanie

 

Jaki jest Maltańczyk?

Wspaniała uroda i jedwabista szata uczyniły z Maltańczyka pieska o wyrafinowanym wyglądzie sprawiającego wrażenie delikatnej maskotki. Choć jest piękny, elegancki i pełen gracji daleko mu do luksusowego kanapowca spędzajacego czas na ozdobnej poduszce. Mówia o tym jego figlarne spojrzenie i przebiegła minka. Spokojny ,przylepny obdarzony żywą inteligencją i wielką wrazliwością ma bardzo bogatą osobowość. Prócz niewątpliwej urody ma też wspaniały charakter. Od zawsze przebywając w bliskim kontakcie z ludźmi stał się przyjacielem i powiernikiem. Posiada dar zjednywania sobie serc wszystkich, którzy się do niego zbliżą. Potrafi kochać bezgranicznie bliską mu osobę i bezustannie szuka z nią kontaktu. Samotność jest dla niego trudną do zniesienia niewolą. Biel jego szaty zdaje się być odzwierciedleniem jego niewinności, radości życia i wrodzonej łagodności. Jest zabawny , czuły, grzeczny, spontaniczny i radosny a humor zawsze mu dopisuje.

Maltańczyk w lot wszystko pojmuje, odgaduje bezbłędnie czego się od niego żąda, jest bardzo dobrym obserwatorem i posiada znakomitą pamięć. Zazwyczaj zachowuje się spokojnie i z rozwagą. Szybko uczy się cierpliwości i posłuszeństwa. Wszystko to sprawia że odnajduje się w roli nienagannie wychowanego psa do towarzystwa.

Siła spojrzenia
Cała rodzina biszonów ma cechy, jakimi nie może się poszczycić żadna grupa psów: wszystkie biszony są serdeczne, sympatyczne, wyjątkowo ładne i na dodatek wesołe. Maltańczyk skrywa pod swym futrem sporą dawkę energii i ruchliwości, ale jego największa siła leży gdzie indziej - wystarczy, ze spojrzy komuś głęboko w oczy, a człowiek nie potrafi już uwolnić się spod jego uroku... Jego spojrzenie jest łagodne i wyrozumiałe, ale gdy lekko przekrzywiwszy główkę spojrzy spod opadającej na czoło grzywki, to człowiek już przepadł z kretesem! Nawet ludzie, którzy nie przepadają za psami, nie potrafią oprzeć się urokowi Maltańczyka Jak na psa jego rozmiarów, Maltańczyk ma jeszcze jedna ujmująca cechę - miłą powściągliwość. Nie ma nic wspólnego z małymi szczekaczami, pobudliwymi miniaturami, usiłującymi nerwowością nadrobić mizerny wzrost. Nie należy jednak spokoju Maltańczyka uznawać za obojętność czy brak zainteresowania! Psy te maja skłonność do filozoficznego podejścia do życia, w czym są podobne do wielu psów pochodzących z Dalekiego Wschodu. Czesto zdarza się, że Maltańczyk zagłębi się w rozmyślaniach, których nie sposób przejrzeć. Choć psy te stworzone zostały do towarzystwa człowiekowi i cenią je sobie nad wyraz, to jednak nie zawsze można zgadnąć, nad czym zastanawia się mały biały filozof...

Nie zostawiaj mnie!
To, co go naprawdę potrafi zasmucić, to oddzielenie od jego pana czy pani. Nie nadaje się do dłuższych okresów samotności, gdyż przywykł do tego, że jest pełnoprawnym członkiem rodziny, a może nawet więcej - że zwraca na siebie uwagę całej rodziny, i zawsze znajdzie się ktoś, kto się z nim zechce bawić lub pogłaskać go. Maltańczyk jest psem, który ze względu na swe rozmiary może towarzyszyć swojemu właścicielowi zawsze i wszędzie i który najchętniej większość czasu spędzałby w towarzystwie 'swoich' ludzi. Wystarczy spojrzeć, jak bardzo będzie zasmucony, gdy okaże się, ze nie weźmiecie go Państwo ze sobą wychodząc z domu! Nawet jeśli przyjdzie mu spędzić dzień czy dwa w luksusowych warunkach w zaprzyjaźnionym domu, będzie cały czas smutny i pochmurny - nie umie nie tęsknić!

Najlepiej na kolanach...
Wrażliwy Maltańczyk stale dąży do czysto fizycznej bliskości z właścicielem. Nie ma co liczyć na to, że będzie godzinami spokojnie leżał przy nogach swego pana... Przez wieki szlachetnie urodzone damy wyuczyły go , że jego miejsce jest na kolanach i nigdzie indziej! Nie jest to pies, który chętnie wybierze się na samodzielny spacer poza domem, sam nawet nosa nie wystawi na dwór. Daremny trud, nie ma co go wyrzucać na spacer - sam nie odejdzie spod drzwi. Z panem czy z panią - bardzo chętnie, ale sam? Nigdy! Wielu ludzi bierze to za tchórzliwość, a to tylko niechęć do rozstania się z człowiekiem, która potrafi być rozczulająca. Maltańczyk doskonale zna swą siłę oddziaływania na wrażliwość człowieka, stąd trzeba uważać, by nie owinął nas sobie wokół palca, bo nasz miły kompan potrafi się szybko zmienić w rozkapryszone dziecko!

Pies i dziecko
Maltańczyk jest bardzo elegancki, ładny i zazwyczaj bardzo spokojny, ale ma w sobie wiele energii i radości życia, stąd jest z reguły uwielbiany przez dzieci w każdym wieku. Zwłaszcza dziewczynki przepadają na tak pięknym pieskiem! Pamiętajmy jednak, ze Maltańczyk nie jest psem o sportowym zacięciu i że nie nadaje się ani do zbytniego wysiłku, ani do rozrabiania z innymi psami na podwórku - znacznie wyżej ceni sobie przytulanie i głaskanie (ale nie nadaje się do traktowania go jak żywa lalka, choć nie ma nic przeciwko ubieraniu go w eleganckie stroje!).

                                    

  Autoalarm?                                  

 Pilnowanie domu to z pewnością nie jest jego specjalność. Co prawda, Maltańczyk szczeka gdy przychodzi ktoś obcy i z pewnością można zaoszczędzić na autoalarmie, ale żaden z biszonów nie nadaje się do roli psa użytkowego.

 

·  Idealny właściciel

·  Właściciel Maltańczyka powinien być łagodny i wrażliwy, mieć wiele czasu i wiele cierpliwości, powinien lubić delikatną ekstrawagancję, ale w żadnym wypadku nie może być snobem! Powinien mieć słabość do swego rzadkiego i cennego psa. W większości przypadków idealny właściciel Maltańczyka jest właścicielką , gdyż to panie chętniej chodzą na spacer z białym kłębkiem futra na smyczy i mają mniej oporów przed wzięciem psa na ręce. Maltańczyk jest psem wymagającym  troski o włos , jego włos  potrzebuje starannego pielęgnacji, a jego budowa - wbrew pozorom - czyni zeń psa dość odpornego.

·  Maltańczyk jest psem na tyle sprytnym, że błyskawicznie odkryje wszystkie słabe strony swej właścicielki i umiejętnie wykorzysta je na swoja korzyść. Dlatego trzeba pamiętać, że jest to jednak pies i wychowywać go jak każdego innego psa. Swemu właścicielowi Maltańczyk ma do zaoferowania ogrom miłości i oddania.

·  Maltańczyk może doskonale - pod nadzorem starszych! - nauczyć dzieci odpowiedzialności za swoje własne zwierzątko.

·  Jest to także doskonały pies dla osób starszych, które są pełnosprawne, ale mniej ruchliwe niż w młodości. Psy te nie potrzebują przesadnie dużej potrzeby ruchu, choć nie można zapomnieć o codziennych spacerach. Starsze osoby cenią sobie przede wszystkim spokój i opanowanie swego Maltańczyka.

Należy:

·  Bawić się z nim i rozpieszczać go - ale nie zaniechać wychowania!

·  Możliwie często zabierać go ze sobą wychodząc z domu, ale wdrożyć także do zostawania samemu (byle nie za często...).

·  Zapewnić mu spokojny dom i serdeczność otoczenia.

·  Warto reklamować zalety Maltańczyka, by przywrócić mu dawne miejsce popularnego psa pokojowego!

Nie wolno:

·  Traktować go brutalnie, surowo, karcić fizycznie lub przesadnie, podnosić na niego głos, - jest na to za wrażliwy. Z reguły wystarczy zrobić surową minę i pogrozić palcem

·  Pozostawiać go samemu sobie.

·  Spełniać wszystkie jego zachcianki.

·  Zbyt rzadko wychodzić z nim na spacery.

  Zdrowie

Maltańczyk jest twardy jak skała i długowieczny. Ma tę przewagę nad innymi rasami, że rasa nie powstała w przeciągu 100 czy 200 lat, ale kształtowała się na przestrzeni tysiącleci i selekcja naturalna umocniła jego genotyp. Jedyny słaby punkt to zęby, które wcześnie, bo nawet w 2 roku życia pokrywają się kamieniem nazębnym, co sprzyja stanom zapalnym dziąseł i w efekcie końcowym następuje wypadanie zębów. W dzisiejszej dobie na rynku jest tyle past i preparatów do czyszczenia zębów, że przy odrobinie uwagi z naszej strony nie nastręcza to kłopotów, aby zęby naszego pupila utrzymać w dobrym stanie.
Maltańczyk ma uszy starannie przykryte długim włosem i przez to źle wentylowane. Gdy nasz pupil wiele biega na świeżym powietrzu, to do uszu wpada wiele kurzu i brudu, a nawet drobnych gałązek czy kolców, które trzeba codziennie starannie usuwać, a uszy często czyścić właściwym preparatem. Przeglądać trzeba także całą sierść psiaka, gdyż długi włos to zaproszenie dla pcheł i kleszczy, których bez starannej inspekcji po prostu nie widać. Kości Maltańczyka są dość mocne jak na psa tych rozmiarów, ale zwłaszcza dzieci muszą uważać w zabawie, by nie zrobić psu krzywdy.

Ceni sobie wygodną kanapę i stateczne spacery
Obserwowanie, jak dorasta mały Maltańczyk, to prawdziwa przyjemność. Nie można jednak zbytnio go rozpieszczać, bo łatwo zrobić zeń psa zbyt pobudliwego i trwożliwego. Nie sposób sobie wyobrazić psa lepiej dostosowanego do życia w mieście. Jedyny problem to odpowiednie karmienie: Maltańczyk jest nieduży, ale ma apetyt ogromnego wilka! Nie wolno go przekarmiać, bo przy małej ilości ruchu zrobimy z niego wałeczek.

Zawsze w centrum uwagi!
Podobnie jak i inne, biszony, także i Maltańczyk ma we krwi przyzwyczajenia z czasów swej dumnej przeszłości - zawsze chce być w centrum uwagi, chce by go podziwiać i chwalić, a komplementy ceni sobie najbardziej. Swym miłośnikom nie skąpi buziaków i od czasu do czasu przewróci się na grzbiet, by pokazać, że trzeba go podrapać po brzuszku...

Warunki życia
W przeciwieństwie do swego bliskiego krewniaka, kochającego przyrodę hawańczyka, Maltańczyk najlepiej czuje się w czterech ścianach swego domu. Choć dawniej jego otoczeniem były sale pałacowe i zamkowe komnaty, dziś nie ma specjalnych wymagań lokalowych i na dobrą sprawę wystarczy mu nawet jeden pokój, byle dzielił go z ukochanym panem czy panią! Przede wszystkim pragnie wygodnego posłanka, które powinno stać zawsze w tym samym miejscu, i to takim, by można było, nie wychodząc zeń, bacznie obserwować wszystko, co dzieje się w domu. Balkon jest także szczególnie mile widziany, zwłaszcza, gdy można zeń kontrolować wszystko, co dzieje się na ulicy, ale musi być zabezpieczony przed nagłym upadkiem psa.
Spacery - owszem, proszę bardzo, ale nie marszobiegi! Statecznym krokiem Maltańczyk może przemierzyć nawet całkiem duże odległości, a przyzwyczajony od szczenięctwa będzie się cieszył na niedzielne wycieczki za miasto. Pobiegać z psami na skwerku? - Ależ proszę bardzo, byle nie za długo, a psy nie były za brutalne w swych zabawach i nie próbowały go przyszczypać! Choć Maltańczyk nie jest zbyt duży, ale nie lęka się nawet największych psów i chętnie się będzie z nimi bawił, jeśli tylko potrafią popisać się dobrymi manierami. W takiej sytuacji gotów jest ganiać z nimi doprawdy do upadłego!

Przyjaciel kotów
Macie Państwo ochotę na sprawienie sobie jeszcze jednego domownika i myślicie o kocie? Ależ nie ma najmniejszych przeszkód! Maltańczyk generalnie doskonale rozumie się z kotem i będzie zachwycony nowym przyjacielem, z którym ochoczo podzieli się całym domem ( a nawet bez oporów wpuści go do swego posłania i pozwoli kotu spać przytulonym do siebie). Maja przecież tak wiele wspólnego: oboje bardzo sobie cenią wygodę, przytulne posłanko, ciepłe kanapy i wygodne kolana pana!

  Wyżywienie
Maltańczyki to prawdziwe łakomczuchy. By zachowały należytą linię i zdrowie trzeba przestrzegać zasady, iż smakołyki są absolutnym wyjątkiem, a nie codzienną regułą! Nasz psi przedstawiciel wagi papierowej ma niewiarygodnie duży apetyt i chętnie zje więcej, dużo więcej niż mu potrzeba. By jednak nie przerobić go na owłosioną parówkę, trzeba starannie odmierzać mu racje pokarmowe i w żadnym wypadku nie pozwalać, by pies żebrał przy stole podczas naszych posiłków. Maltańczyk wymaga dziennie około 60 gramów surowego, chudego mięsa (wołowina lub wieprzowina), pokrojonego w drobną kostkę, lub mielonego a do tego dobrze rozgotowany ryż (około 30 gramów) i taka sama porcja gotowanych warzyw (marchewka, zielona fasolka szparagowa, surowa sałata) lub owoców. Zachowanie w należytym stanie włosa wymagać może dodatkowego podawania mu preparatów mineralno-witaminowych. Można zrezygnować z tej diety na konto karm gotowych, ale muszą być one znanej i renomowanej firmy np. Eukanubę.

 

(do góry)